Może nie będzie to szczególnie poetyckie, ale pozwólcie, że przedstawię wam poniżej terminarz widzianego moimi oczyma idealnego ślubu.

          Jeśli już się ze mną kontaktowaliście telefonicznie to wiecie, że każdej parze młodej poświęcam trzy pełne dni. jeden na sesję narzeczeńską, jeden na ślub i ostatni na plener. Skupimy się tu na tym środkowym, ponieważ 2 pozostałe są dość nieskomplikowane, umawiamy się, jedziemy, Robimy swoje do skutku albo aż nam uśmiechy z twarzy nie zejdą (zależy co nastąpi później), i wracamy. 

Dzień ślubu wygląda następująco (przy założeniu ceremonii w kościele o 16:00)

  • 10:00 - Pojawiam się u Pana Młodego i fotografuję jego przygotowania (choć najczęściej jest to jego bycie w proszku ;D), Oraz kawa!
     

  • 12;00 - Docieram do domu Panny Młodej, fotografuję arcydzieło kunsztu fryzjerskiego, przyglądam
    się pracy makijażystki, podziwia suknię, bawię się z martwą naturą, oraz kawa!
     

  • 14:00 - Do domu przybywa orszak Pana Młodego, który niezwykle życzliwie i czule wita panią Mamusie, oraz któremu pierwszy raz ukazuje się wybranka w białej sukni.
    Dzień jeszcze długi więc co? Kawa, tak jest!
     

  • 15:20 - Wyjazd z domu Panny Młodej, z lekkim zapasem aby starczyło czasu na kilka ujęć przed kościołem. Kawa w termosie w aucie. 
     

  • 16:00 - Tak zwane ZERO HOUR! i tu już z harmonogramem uroczystości. 
     

          Tu zrobię trzykropek i przejdę do końca zabawy. Czasem zdarza się, że wesele przebiega bardzo punktualnie, 01:00 koniec pracy. Zdarza się jednak często, że impreza Przebiega rak wartko i gorąco, że goście bawią się w najlepsze na oczepinach znacznie dłużej, lub występują inne okoliczności o które zapytaj, jeśli jeszcze Ci o nich nie opowiedziałem. wtedy zostajemy tak długo, jak wymaga tego sytuacja. bez opłat dodatkowych. Ale o tym w dalszej (no dobra ostatniej, jeśli nie chciałoby Ci się czytać) zakładce.

          Czy jest w tym coś wyjątkowego? Pewnie nie. Natomiast wyjątkowym z pewnością jest czas realizacji zlecenia jaki gwarantujemy, który w przypadku zdjęć wynosi zaledwie 1 miesiąc, a wyrywkowe zdjęcia przesyłam w ciągu kilku dni. Nad kamerzystą mam trochę więcej litości niż nad sobą (2 miesiące).

Może dla tego, że jego obróbka jest znacznie bardziej czasochłonna, a niestety muszę pracować z perfekcjonistą ;) 

ogloszenie970x90.gif

pinterest-site-verification=0292dd037110ee3d9c71305b6ab43504

©2023 by mattwardow.